Fikołki na trzepaku. Wspominki z podwórka i nie tylko? (z autografem)

  • przecena 173
  • Autor: Zysk i S-ka
  • Kod producenta: 9788375063592
  • Dostępność: Jest
  • szt.
  • 34,90 zł 5,00 zł

Uwaga! Książka przeceniona ze względu na drobne rysy na okładce oraz zagięcia kartek.

Fikołki na trzepaku to zbiór literackich pocztówek z dzieciństwa. Zapamiętane i "zatrzymane w kadrze pamięci" podwórko, szkoła, wakacje i życie rodzinne. Ta pamięć jest utkana ze szczegółów - kolorów, kształtów, zapachów smaków, zdarzeń. W miarę możliwości widziana oczami, umysłem dziecka - spisywana bez komentarza mnie (autorki) dzisiejszej. Jest tu klimat domu, zwykłej podstawówki na Kępie, przyjęcia u dziadków, zapach wsi białostockiej podczas żniw i zacisze bezpiecznego podwórka, kolorowe rajstopy... Znaleźć tu można też muzykę z dawnych lat - nazwiska wykonawców, zespoły, aktorów i aktorek - czyli gwiazd ówczesnych. Patchwork ze wspomnień, z naszych najmłodszych lat, jakże innych niż dzisiejsze dzieciństwo naszych dzieci i wnuków. Twoja pamięć mnie oszołomiła, a jeszcze bardziej narracja malująca obrazy z przeszłości z taką swobodą i tak barwnie, że czyta się tekst na jednym oddechu - tak jak słucha się fantastycznej symfonii.

Agnieszka Duczmal

Kalicińska z właściwą sobie lekkością tka portret rodzinny, ale jest też czujnym obserwatorem zdarzeń i wrażeń, odnotowującym PRL-owską rzeczywistość z kronikarską wręcz pieczołowitością. Po lekturze Fikołków na trzepaku pozostał mi kojący smak chleba posypanego cukrem.

Joanna Laprus-Mikulska

Redaktor naczelna miesięcznika "BLUSZCZ"

  Poczet portretowy w/g klatek schodowych idących w panoramę PRL-owskich najprzeróżniejszych postaci, plus dalsze retrospekcje rysowane śmieszną, dziecięcą kreską, okiem dziecka - PYSZNE! Ale pod egidą 53 (nr Międzynarodowej - naszego bloku) to się nie miało prawa nie udać, 53 to ósemka, a osiem to... OPOKA.

Marek Barbasiewicz, (Międzynarodowa 53 - III klatka schodowa)

Małgorzata Kalicińska - dojrzała już kobieta, ale była dzieckiem, jak my wszyscy. Spędziła dzieciństwo na Saskiej Kępie, wisząc na trzepaku, albo jeżdżąc zimą na łyżwach, na ślizgawce. "Zdolna ale leniwa" - jak pisywała pani w dzienniczku, i to nie tylko w podstawówce. Ponieważ była grzeczna - zamiast przeszkadzać, obserwowała i zapamiętywała to, co dookoła niej się działo. Nie piła, nie paliła fajek w parku, nie wagarowała, ale i tak przynosiła uwagi w dzienniczku: "Małgosia pobiła się z Andrzejem". Temperamentna - znaczy. Wyrosła na w miarę normalną kobietę. Ma dzieci, lubi gotować rosół i pisze...