Marsjanie i Wenusjanki w miejscu pracy

  • 83-7298-366-6
  • Autor: Gray, John
  • Dostępność: Brak
  • szt.
  • 35,00 zł
  • Niedostępny

John Gray, który za pomocą swego bestselleru Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, odmienił sposób, w jaki ludzie patrzą na różnice wynikające z płci, teraz zajmuje się środowiskiem pracy.
I dowodzi, iż dzięki zrozumieniu różnic pomiędzy mężczyzną i kobietą znajdującymi się w miejscu pracy można zidentyfikować ich różniące się od siebie podejścia do określonych spraw, a także reagować na nie w sposób, który budzi większy szacunek i poprawia współpracę. Znając różniące się między sobą męskie i kobiece sposoby interpretowania zachowań przedstawicieli płci przeciwnej, można dokonywać bardziej świadomych wyborów pozwalających wywierać na innych jak najlepsze wrażenie.
W książce tej dokonuje się analizy różnic zachodzących w męskim i kobiecym sposobie komunikowania się, rozwiązywania problemów, reagowania na stres, zaskarbiania sobie szacunku, promowania siebie, doświadczania emocjonalnego wsparcia, ograniczania do minimum wszelkich konfliktów, zdobywania punktów, postrzegania spraw seksu i proszenia o to, czego się pragnie. Przedstawiając liczne przypadki błędnego męskiego i kobiecego rozumienia i interpretowania zachowań płci przeciwnej, John Gray dostarcza praktycznych wskazówek, jak redukować niepotrzebne konflikty i frustracje. Objaśniając, jak przebiega komunikacja i dostarczając praktycznych rad, autor umożliwia czytelnikom osiąganie celów, uczy ich też, jak uczynić ze swego miejsca pracy środowisko, z którego można czerpać poczucie spełnienia.

Rok wydania: 2003
Stron: 360
Oprawa: broszura
Format: 115/183
Pakowanie: 20
Tłumacz: Anna Bartkowicz

Fragment tekstu:

Poradnik pozwalający poprawić komunikację i wyniki w pracy

Książkę tę wraz z najgłębszą miłością i czułością dedykuję mojej żonie, Bonnie Gray. Jej miłość, wrażliwość, mądrość i oddanie wspierały mnie w moich staraniach, by dać z siebie wszystko i by podzielić się z innymi tym, czego się we dwoje wspólnie nauczyliśmy.

Podziękowania
Dziękuję mojej żonie, Bonnie, za to, że towarzyszyła mi w podróży, którą odbyłem, pisząc tę książkę. Jako wspólniczka prowadząca wraz ze mną naszą własną firmę, stanowiła dla mnie ważne źródło wiedzy i inspiracji. Dziękuję jej za to, że pogłębiła moją znajomość kobiecego punktu widzenia i moją zdolność do jego szanowania.
Dziękuję naszym trzem córkom, Shannon, Juliet i Lauren, za ich miłość i wsparcie. Ojcostwo jest nie tylko źródłem wielkiego spełnienia, lecz także fundamentem, który zapewnia człowiekowi trwały sukces w pracy.
Dziękuję redaktorkom, Diane Reverand i Meaghan Dowling z wydawnictwa HarperCollins za ich wnikliwe opinie na temat mojej pracy oraz za ich wskazówki. Dziękuję także mojemu specjaliście od reklamy, Lesliemu Cohenowi. Moją wdzięczność zaskarbili sobie: Matthew Guma - za prace redaktorskie, jak również Carrie Kania i Rick Harris z HarperAudio oraz inni wspaniali ludzie z wydawnictwa HarperCollins.
Dziękuję Lindzie Michaels, mojej agentce, za to, że dzięki Niej moje książki ukazują się w ponad pięćdziesięciu językach. Dziękuję Monique Mallory z New Agency za trud, jaki włożyła w organizowanie mi licznych spotkań z mediami.
Dziękuję memu personelowi: Rosie Lynch, Michaelowi Najarianowi, Donnie Doiron i Jeffowi Owensowi za ich konsekwentne wsparcie oraz za cały trud, jaki sobie zadali, by wypromować moje książki, taśmy, seminaria i wykłady.
Składam podziękowania moim licznym przyjaciołom i członkom rodziny za udzielone mi wsparcie i cenne sugestie. Osoby te, to: Robert Gray, Virginia Gray, Clifford McGuire, Jim Kennedy, Alan Garber, Renee Swisko, Robert i Karen Josephsonowie, Jon Carlson, Pat Love, Ramy El Batrawi, Helen Drake, Ian i Ellen Corenowie, Martin i Josie Brownowie, Bob Beaudry, Malcolm Johns, Richard Levy, Chuck Gray, Ronda Coallier i Eddie Oliver.
Dziękuję licznym trenerom prowadzącym seminaria w ramach programu "Marsjanie i Wenusjanki w miejscu pracy", którzy udzielili mi pomocy w pracy nad tą książką. Są nimi: Bart i Merril Berensowie, Darren i Jackie Stevensonowie, Joyce Dolberg Rowe, Brad Rowe, Greg Galati, Nancy Stokes, Bob Schwarz, Gerald i Joyce Onckenowie, Debra Burrell, Melodie Tucker, Wendy Allison, MJ Fibus, Linda Grande, Edward Shea, Margaret Johnson, Margie Thomas, Lynne Feingold, Elaine Braff, Janice Hoffman, Phyliss Lane oraz Mitzi Gold. Ich doświadczenie oraz wiedza zdobyte podczas tych seminariów stanowią bezcenny wkład w tę książkę. Składam również podziękowania innym osobom związanym z programem "Marsjanie i Wenusjanki w miejscu pracy", a także licznym uczestnikom warsztatów z całego świata, którzy opowiedzieli nam o sobie i zachęcili mnie do napisania tej książki.
Dziękuję moim rodzicom, Virginii i Davidowi Grayom, za ich miłość i wsparcie. Choć nie ma ich już wśród nas, ich miłość towarzyszy mi i wspiera mnie nadal. Wielkie dzięki także dla Lucile Brixey, która była dla mnie zawsze jak druga matka.

Wstęp
Dwadzieścia lat temu, gdy zdobywałem doświadczenie mające zaowocować książką Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, przekonałem się, że zawarte w niej myśli odnoszą się także - i to w sposób wręcz zdumiewający - do stosunków w pracy. Wtedy to, w ciągu kilku miesięcy, ja, niezbyt popularny psycholog, stałem się kimś, do kogo ludzie zapisywali się na długą listę oczekujących. Było to efektem jednej prostej zmiany, którą wprowadziłem do swojego postępowania. Polegała ona na tym, że mając do czynienia z kobietami, przestałem - w sposób natychmiastowy - sugerować im słuszne moim zdaniem rozwiązania, a zacząłem dłużej słuchać tego, co mówią, i zadawać im więcej pytań. To wystarczyło. Dzięki temu, że powściągnąłem swoją odruchową skłonność do natychmiastowego sugerowania rozwiązań przedstawianych mi problemów, zacząłem nagle mieć więcej klientek.
Niejednej z moich nowych klientek zadawałem pytanie, skąd się o mnie dowiedziała. Każda z zapytanych na swój własny sposób udzielała mi niemal tej samej odpowiedzi, że jakaś koleżanka powiedziała, że jestem psychologiem, którego klientka "naprawdę obchodzi", wskutek czego ona zapragnęła pracować właśnie ze mną. Było to wręcz niesamowite. Bo oto okazało się, że dokonawszy jednej niewielkiej zmiany w sposobie komunikowania się, zacząłem być postrzegany jako ktoś, kogo jego klientki "naprawdę obchodzą". Cała ironia polegała na tym, że wszyscy moi klienci zawsze naprawdę mnie obchodzili.
Jednak przedtem demonstrowałem ten fakt, sugerując im natychmiast rozwiązanie problemu, z którym do mnie przychodzili. Mężczyźni bardzo sobie cenili to, że od razu przechodzę do rozwiązania. Z kobietami było jednak inaczej. Przekonałem się mianowicie, że większość z nich woli, bym poświęcił więcej czasu na drążenie ich problemu, bym się starał ten problem zgłębić i lepiej zrozumieć. Uzyskawszy ten nowy wgląd i przekonawszy się, co kobiety cenią sobie najbardziej, zacząłem bardziej skutecznie udzielać im swojego wsparcia. Z biegiem czasu coraz lepiej rozumiałem, w jaki sposób do rozwiązywania problemów podchodzą mężczyźni, a w jaki kobiety, i dzięki temu zyskiwałem zdolność bardziej inteligentnego wybierania sposobów reagowania, zapewniających moim klientom i moim klientkom większe wsparcie.
W książce Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus skupiłem się na takich relacjach między mężczyznami i kobietami, które mają charakter osobisty oraz romantyczny, mimo to jednak wiele osób informowało mnie, że zawarte w niej koncepcje pomogły im poprawić wzajemne porozumiewanie się także w miejscu pracy. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mówili o korzyściach płynących ze świadomości różnic zachodzących między przedstawicielami obu płci. W odpowiedzi na liczne prośby o dalsze informacje postanowiłem zaadaptować podstawowe koncepcje zawarte w tamtej książce na potrzeby środowiska pracy. Różnice między mężczyną a kobietą ujawniają się w różny sposób w ich osobistych związkach. To samo dotyczy ich relacji w pracy. W tych relacjach również dochodzi do zamanifestowania się tych różnic. Często się zdarza, że w miejscu pracy nie są one aż tak oczywiste. Mimo to jednak istnieją i bywają przyczyną nieporozumień. W środowisku, w którym ludzie usilnie wystrzegają się okazywania uczuć wypływających z tego, że biorą coś do siebie, umiejętność odgadywania, co mogą czuć, myśleć, czego mogą pragnąć i potrzebować inni, zapewnia zarówno mężczyznom, jak i kobietom ogromne korzyści.

Choć często zdarza się, że w miejscu pracy różnice wynikające z płci nie są aż tak oczywiste, to jednak istnieją i bywają przyczyną nieporozumień.

Spostrzeżenia przedstawione w tej książce, a także opisane tu zasady komunikacji mają charakter uniwersalny. Odnoszą się do wszystkich - do dyrektorów, urzędników wyższego szczebla, kierowników, konsultantów, robotników, asystentów i sekretarek. Pomimo złożoności struktury firmy, mimo panującej w niej hierarchii, mimo że istnieją w niej zespoły, działy, departamenty i tak dalej, o jej sukcesie lub braku sukcesu decyduje dobra bądź zła komunikacja pomiędzy mężczyznami a kobietami. Na każdym poziomie tej struktury - od administracji poprzez działy marketingu i sprzedaży aż po dział produkcji i usług - zdolność lepszego rozumienia reakcji i zachowań mężczyzn i kobiet zapewnia zarówno poszczególnym osobom, jak i całym firmom ogromną przewagę tam, gdzie w grę wchodzi konkurencja.
Zapewniam cię, drogi czytelniku i droga czytelniczko, że poznawszy różniące się od siebie męskie i kobiece sposoby komunikowania się i podejścia do rozwiązywania problemów w miejscu pracy, zapewnisz sobie szacunek, wsparcie i zaufanie, na które zasługujesz. Dokonując niewielkich, lecz istotnych zmian w sposobie prezentowania siebie i reagowania na innych, osiągniesz natychmiastowe rezultaty.
W bejsbolu, ucząc się uderzać to jedną ręką, to drugą, zdobywasz przewagę, której pozbawieni są inni gracze. Oni uderzają albo ręką lewą, albo prawą. Mając leworęcznego miotacza, przyjmują postawę osoby praworęcznej i na odwrót. Nauczywszy się uderzać kijem zarówno jedną ręką, jak i drugą, człowiek zyskuje przewagę nad tymi, którzy są ograniczeni tylko do jednej ręki. Podobnie ty w miejscu pracy nauczywszy się szanować niepisane zarówno męskie, jak i kobiece reguły i wartości, zyskasz zdolność przerzucania się z jednych na drugie, w zależności od potrzeby chwili.

Coraz większe sukcesy w pracy przychodzą wraz ze zdolnością przerzucania się z jednego systemu reguł i wartości na drugi - w zależności od potrzeby chwili.

Pracujący razem mężczyźni i kobiety różnią się nieraz od siebie tak bardzo jak istoty pochodzące z różnych planet. Mężczyźni są bowiem z Marsa, a kobiety z Wenus. Kiedy jednak zdołamy te różnice zgłębić, nasze światy - zamiast się ze sobą zderzać - będą się mogły spotkać, wskutek czego zapanuje między nimi harmonia i współpraca. Różnice nie muszą być koniecznie źródłem napięć i podziałów. Mężczyźni i kobiety, mający świadomość istniejących między nimi różnic, darzą się większym wzajemnym szacunkiem i zaufaniem, powodując równocześnie wzbogacenie całego środowiska pracy.
Natomiast nie mając świadomości tych różnic, można z łatwością przeoczyć liczne możliwości współpracy i zdobywania wzajemnego zaufania. Naprawdę aż nazbyt często zdarza się, że mężczyźni nie rozpoznają wartości tego wszystkiego, co do miejsca pracy wnoszą kobiety, a także że kobiety nie ufają wsparciu, jakie mogą otrzymać od mężczyzn. Dopiero zrozumiawszy istniejące między nimi różnice i patrząc na nie jako na coś pozytywnego, zarówno mężczyźni, jak i kobiety na wszystkich poziomach struktury firmy będą mogli bardziej wzajemnie się cenić.
Pomoże im to również zmodyfikować nieco własne myślenie i postępowanie. Celem takiej modyfikacji jest większy wzajemny szacunek i uzyskanie wzajemnego, potrzebnego obu stronom wsparcia. Natomiast ludzie nie posiadający tej wiedzy, o której tutaj mowa, nie mają tak naprawdę wyboru. Ludzie tacy, pozbawieni głębokiego, dobrego zrozumienia istniejących między nimi różnic, czynią to, co czynili dotychczas, osiągając niezmienione efekty swoich działań. Trzeba powiedzieć, że zbyt często się zdarza, iż pracując wśród ludzi, obwiniamy o nasze problemy innych jedynie dlatego, że nie mamy pojęcia, w jaki sposób sami się do tych problemów przyczyniamy. Nie zdając sobie jasno sprawy z tego, w jaki sposób blokujemy współpracę, nie jesteśmy w stanie dopasować naszego zachowania do sytuacji, nie potrafimy też zmienić efektów naszych własnych działań.

Jak osiągnąć sukces

Tymczasem ludzie odnoszący sukcesy posiadają pewną cenną zdolność. Jest to mianowicie zdolność wyrażania różnych aspektów własnej osobowości w zależności od sytuacji. Ludzie tacy dają zawsze wyraz temu, co w danym momencie jest najbardziej stosowne; wykorzystują też tę zdolność, by osiągać swoje cele. Różnica między aktorem wielkim a aktorem miernym polega na tym, że ten pierwszy potrafi wyrażać autentyczne uczucia wynikające z roli. Aktor taki potrafi wydobyć ten aspekt swojej osobowości, który odpowiada roli. Podobnie dzieje się w miejscu pracy: wymaga ono od nas, byśmy wydobywali te aspekty własnej osobowości, które odpowiadają naszym zmieniającym się rolom. Większa świadomość różnic między mężczyznami a kobietami zwiększa elastyczność człowieka i pozwala mu zmieniać odruchowy styl wchodzenia w relacje z innymi ludźmi na styl bardziej stosowny do sytuacji. Zdolność człowieka do osiągania sukcesu rośnie, gdy potrafi on tak dopasowywać swój styl bycia do sytuacji, by ten zaspokajał zmieniające się potrzeby innych ludzi.

Większa świadomość różnic między mężczyznami a kobietami zwiększa elastyczność człowieka i pozwala mu zmienić odruchowy styl wchodzenia w relacje z innymi ludźmi na styl bardziej stosowny do sytuacji.

Każda sytuacja i każdy kontakt z drugim człowiekiem w miejscu pracy dyktuje nam inny sposób wyrażania siebie. To, co jest odpowiednie w jednych okolicznościach, nie jest odpowiednie w innych. Tylko człowiek naiwny wyobraża sobie, że może zawsze swobodnie dawać wyraz całości swojej osobowości. Bywają oczywiście sytuacje, w których można się odprężyć i "po prostu być sobą", jednak przeważnie człowiek jest zmuszony dostosować swoje zachowanie w ten sposób, by inni zinterpretowali go i ocenili jak najkorzystniej. Primadonnie wolno powiedzieć: "Taka jestem i nie mam zamiaru się zmienić". Natomiast prawdziwy profesjonalista zapyta: "W jaki sposób mogę ci lepiej usłużyć?", a następnie posłuży się tym aspektem swojego "ja", który najlepiej odpowiada jego aktualnej roli. Prawda jest taka, że każdy z nas nosi w swym wnętrzu albo małego Marsjaninka albo małą Wenusjankę. Zdając sobie lepiej sprawę, czego w danym momencie wymaga sytuacja, człowiek może wydobyć ten aspekt własnej osoby, który jest akurat potrzebny. Pragnąc odnosić sukcesy w miejscu pracy, musi prezentować to, co jest w danej chwili potrzebne, a następnie starać się o to, by jego osobiste potrzeby zostały zaspokojone w domu albo gdzie indziej poza miejscem pracy.

Podstawowy trening przetrwania

Mężczyźni znajdujący się w męskim towarzystwie podczas przerwy lub jakiejś konferencji mogą pozwolić sobie na żarty o podtekstach seksualnych albo na wymienianie uwag o sporcie, jednak w obecności kobiet takie zachowania mogą być, i zwykle są, nie na miejscu. Równie niestosownie postąpią kobiety, które w obecności mężczyzn będą dawały wyraz swoim zranionym uczuciom, będą płakały lub omawiały szczegółowo swoje życie osobiste albo osobiste związki. Obecnie w firmach pracuje razem coraz więcej mężczyzn i kobiet. Potrzebne jest zatem odpowiednie przygotowanie pozwalające zarówno tym pierwszym, jak i tym drugim zrozumieć, na czym polega stosowne zachowanie. Bo bardzo często bywa tak, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety czują się obrażeni, sfrustrowani lub wykluczeni wskutek takich zachowań płci przeciwnej, które są najzupełniej do przyjęcia na jej własnej planecie. Bez podstawowego treningu przetrwania pozwalającego przeżyć na planecie tej drugiej płci nie jesteśmy w stanie pojąć, na czym polega stosowne zachowanie, pozwalające na dobre kontakty i wspólną pracę z jej przedstawicielami czy przedstawicielkami.
Trening taki jest konieczny, gdyż nawet w przypadku gdy rozumiemy zarówno Marsjan, jak i Wenusjanki, nie istnieje żaden wyraźnie nakreślony kodeks podpowiadający nam, co jest właściwe, a co nie. Nie istnieje jakiś "jeden sposób" postępowania. Na przykład czasami bywa tak, że mężczyzna musi bardzo uważać na to, co mówi do kobiety, a czasami wcale nie musi tego robić. I podobnie: w pewnych sytuacjach kobieta może pozwolić sobie na to, by być po prostu sobą, a w innych musi zmodyfikować swój naturalny styl bycia.
Postępowanie odpowiednie do sytuacji wymaga intuicji, taktu, elastyczności i mądrości. Na szczęście jednak głębsza świadomość różnic między mężczyznami a kobietami pozwala nam rozwinąć w sobie umiejętność wyboru odpowiednich zachowań i reakcji. Jeżeli świadomość ta będzie na tyle głęboka, że pozwoli nam obdarzać równym szacunkiem mężczyzn i kobiety, to my - popełniwszy błąd - szybko wyciągniemy z tego naukę i zamiast bronić swojego błędnego podejścia, zmodyfikujemy nasze postępowanie. A gdy błąd popełni ktoś inny, będziemy umieli okazać tolerancję i współczucie, wynikające po prostu z naszej wiedzy o tym, jak trudno jest postępować właściwie podczas wizyty na planecie należącej do płci przeciwnej.
Sheryl, popularna didżejka radiowa, rozmawiając ze mną o mężczyznach, z którymi pracuje, stwierdziła, że jeden z nich, Jack, jest "fantastycznym szefem". "Mogę z nim rozmawiać tak jak z kobietą" - stwierdziła. No cóż, trzeba powiedzieć, że w tym wypadku mówienie o uczuciach, narzeczonych i przytaczanie historii z osobistego życia było całkiem w porządku. Jack nauczył się bowiem słuchać z szacunkiem. Zmodyfikowawszy swoje zachowanie i reakcje do tego stopnia, że potrafił okazywać Sheryl szacunek, zyskał jej lojalność i wsparcie oraz zapewnił sobie harmonijną z nią współpracę.
Natomiast Tom, przedstawiciel handlowy, opowiadając mi o kobietach ze swojej firmy, wyróżnił Karen, swoją szefową, mówiąc, że jest "wspaniała". Mógł przy niej opowiadać dowcipy o seksualnym podtekście, a ona nie czuła się obrażona. Mógł mówić o sporcie, a ona nie uważała się za wykluczoną. Zamiast się izolować, jak inne znane mu kobiety, sama coś dorzucała, okazując zainteresowanie i dowodząc swego poczucia humoru.
Zdolność Karen do reagowania tak jak mężczyzna i zdolność Jacka do słuchania i komunikowania się w sposób właściwy Wenusjankom zapewniały im określoną przewagę. Jednak nie każdy jest w stanie opanować dwa style bycia charakterystyczne dla mężczyzn i kobiet. Na szczęście mistrzostwo tego rodzaju nie jest jedyną umiejętnością konieczną dla osiągania sukcesów. Często wystarczy, byśmy po prostu potrafili rozpoznać, zaakceptować i uszanować różnice. Nie jest wcale konieczne, by mężczyźni stawali się tacy jak kobiety, a kobiety upodabniały się do mężczyzn.

 


Jak czytać tę książkę

Dla większości ludzi spostrzeżenia zawarte w tej książce stanowią niezbędną wiedzę na temat odrębnego sposobu, w jaki myśli, czuje i reaguje płeć przeciwna. Podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów i seminariów niektórzy z ich uczestników kiwają głowami, gdyż przemawia do nich wszystko, co mówię. Inni natomiast wybierają jedynie to, co im odpowiada. Proponuję, drogi czytelniku, byś ty poszedł w ślady tych drugich. Potraktuj tę książkę jak szwedzki stół. Jest tu wiele spostrzeżeń, spośród których możesz wybierać. Nie wszystkie potrawy są dla każdego. To, co jedna osoba uzna za szczególnie pomocne, dla innej może się okazać całkiem nieprzydatne. A więc, drogi czytelniku, dokonaj wyboru, a resztę pozostaw.
Dzięki tej książce poznasz liczne różnice zachodzące pomiędzy mężczyznami a kobietami. Nie znaczy to jednak, że wszyscy mężczyźni są jednakowi. Kobiety także różnią się między sobą. W ostatecznym rozrachunku każda osoba ludzka jest jedyna w swoim rodzaju. Jednak w momencie, gdy ujawniają się różnice między płciami, potrzebne jest nam dobre ich zrozumienie, by uniknąć frustracji, rozczarowania i zmartwień. A dobrze je zrozumiawszy, będziemy mogli starać się robić właściwe wrażenie na innych oraz osiągać wyniki, do których dążymy.
Zamiast brać do siebie czyjeś, naszym zdaniem, niewłaściwe zachowanie, będziemy w stanie odwołać się do naszej nowo zdobytej wiedzy. A ona podpowie nam, że pracujący razem mężczyźni i kobiety mają różną wrażliwość i uznają różne wartości. Nie biorąc takich zachowań do siebie, a także nie depcząc po palcach innym, będziemy lepiej funkcjonowali i osiągniemy większą satysfakcję z pracy.
Każdy człowiek posiada w swej naturze mieszaninę cech męskich i żeńskich. I to mieszaninę na swój własny sposób doskonałą. Dlatego celem tej książki nie jest bynajmniej modyfikowanie tej mieszaniny. Jej celem jest co innego. Pisząc ją, chciałem, drodzy czytelnicy, pomóc wam zrozumieć, jak należy się komunikować, gdy się chce zyskać szacunek i wsparcie, a także gdy się pragnie okazać je innym.

Każdy człowiek posiada w swej naturze mieszaninę cech męskich i żeńskich.

Gdyby nawet zdarzyło się tak, że ta książka dostarczyłaby ci, drogi czytelniku, tylko jednego nowego spostrzeżenia, spostrzeżenie to mogłoby zapoczątkować u ciebie całkiem nowy sposób kontaktowania się z ludźmi w miejscu pracy. Muszę ci powiedzieć, że do moich uszu zdążyły dotrzeć niezliczone historie o tym, jak liczni mężczyźni i liczne kobiety, przyjąwszy do wiadomości zawarte w niej informacje, dokonywali pozytywnych zmian w swoim miejscu pracy.

Praktyczny podręcznik sukcesu

Książka ta nie zawiera teoretycznej analizy psychologicznych różnic - jest natomiast podręcznikiem. Podręcznik ten uczy, jak osiągać sukces w pracy, poprawiając i intensyfikując współpracę. Przekonasz się, drogi czytelniku, że dzięki niej osiągniesz w pracy lepsze wyniki, nie pracując wcale ciężej. Możliwe jest też, że twoje doświadczenia zawodowe ulegną nagłemu wzbogaceniu. Albo że odkryjesz, dlaczego praca, którą wykonujesz, nie jest pracą dla ciebie. Bez względu na to, czy szukasz lepszej pracy, czy próbujesz osiągnąć więcej w pracy, którą aktualnie wykonujesz, jesteś obecnie w posiadaniu prawdziwej kopalni praktycznych spostrzeżeń oraz narzędzi, które z pewnością okażą się przydatne na twojej drodze do większych sukcesów.
Techniki przedstawione w tej książce są efektem praktycznych doświadczeń - efektem trzydziestoletniej pracy z tysiącami indywidualnych klientów, a także z setkami firm z całego świata, pracy doradcy, konsultanta i nauczyciela wpajającego ludziom umiejętności komunikowania się, rozwiązywania konfliktów i radzenia sobie ze stresem. Techniki te, zastosowane we wszelkiego rodzaju formach - zarówno wielkich, jak i małych - dają zawsze pozytywne wyniki. Podejście, które tu przedstawiam, zapewnia moim czytelnikom szerszą wiedzę o potencjalnych różnicach występujących między mężczyznami a kobietami, a także o ich mocnych stronach, zaopatrując ich tym samym w zestaw narzędzi usprawniających pracę zespołową, poprawiających komunikację i intensyfikujących współpracę na wszystkich poziomach organizacji firmy. Dotyczy to zarówno kierownictwa, jak i szeregowych pracowników, współpracowników oraz klientów. Wszyscy oni odniosą korzyści, nauczywszy się promować postawę szacunku oraz budować zaufanie pomiędzy mężczyznami a kobietami.

Praca zespołowa w firmie ulega usprawnieniu dzięki szerszej wiedzy o naszych potencjalnych różnicach i mocnych stronach.

Mężczyźni przekonają się, że czytanie tej książki przychodzi im z łatwością. Mnóstwo w niej bowiem pożytecznych informacji i spostrzeżeń pozwalających lepiej rozumieć kobiety, a zrozumienie kobiet prowadzi mężczyznę do większych sukcesów. Zapoznawszy się z treścią tej książki, mężczyzna nauczy się zdobywać zaufanie kobiet na kierowniczych stanowiskach, a także zaufanie pracownic, współpracowniczek oraz klientek. W dzisiejszych czasach kobiety mają na rynku pozycję dominującą, stanowią większość nabywców towarów, a zatem mężczyźni muszą zaprowadzić w firmach odpowiednie zmiany. Spostrzeżenia zawarte w tej książce zapewnią im zdolność wprowadzania takich właśnie zmian.
Gdy kobiety postrzegają mężczyznę jako kogoś, na kim można polegać, kto się o nie troszczy, kto je rozumie i komu można ufać, jego zdolność wywierania na nie wpływu niepomiernie rośnie. W stosunkach służbowych siła danej osoby jest pochodną postrzegania jej jako kogoś obdarzonego siłą. Ktoś może mieć na przykład ogromne kompetencje. Jeżeli jednak otoczenie tych kompetencji nie dostrzeże, to osoba ta nie zyska możliwości zademonstrowania swoich umiejętności. Mężczyzna, który potrafi wczuć się w różny od męskiego kobiecy sposób myślenia, odczuwania i reagowania, posiada wiedzę potrzebną do tego, by okazać kobietom szacunek i by dzięki temu zapewnić sobie wsparcie z ich strony.

Gdy otoczenie nie dostrzega twoich kompetencji, możesz nie zyskać możliwości zademonstrowania swoich umiejętności.

Kobieta czytająca tę książkę może się poczuć jak ktoś, na kogo spłynął strumień świeżego powietrza. Bo oto w końcu zrozumiałe staje się dla niej to, co kiedyś wydawało się zwykłą niesprawiedliwością. Bo oto okazuje się, że kobiety mogą wreszcie zacząć być zauważane i rozumiane. I dostają do rąk narzędzia pozwalające im otrzymywać wsparcie, tak bardzo potrzebne do osiągania ich celów.
Wyzwanie, przed którym w pracy staje kobieta, jest znacznie większe niż to, przed którym staje mężczyzna. Kobieta pracująca jest zmuszona wdzierać się do zastanej, istniejącej od niepamiętnych czasów hierarchii kontroli i władzy. Każdy z nas wie z własnego doświadczenia, jak trudne bywa wejście w środowisko nowej szkoły czy grupy ludzi. Dzięki spostrzeżeniom zawartym w tej książce ta trudna dla kobiet podróż stanie się łatwiejsza.

Wyzwanie, przed którym w pracy staje kobieta, jest znacznie większe niż to, przed którym staje mężczyzna.

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety, pragnąc osiągać większe sukcesy, muszą zdecydować się na zmiany. Kontakty międzyludzkie w miejscu pracy wymagają, by zarówno ci pierwsi, jak i te drugie w określonych sytuacjach dokonywali modyfikacji swoich odruchowych instynktownych zachowań. Jeżeli człowiek ma do czynienia z kimś ze swojej planety, to reaguje instynktownie w sposób budzący szacunek i wywołujący akceptację rozmówcy. Natomiast w kontaktach z osobą z obcej planety musi swoje instynktowne reakcje zmodyfikować i reagować w sposób odpowiedni do sytuacji. Jest to sprawa o zasadniczym znaczeniu. Nie jest oczywiście konieczne, by przedstawiciele którejkolwiek z płci wyciskali z siebie siódme poty, zmieniając się nie do poznania, jednak pewne modyfikacje są niezbędne. Kobieta, która potrafi wczuć się w różny od kobiecego, męski sposób myślenia, odczuwania i reagowania, posiada wiedzę potrzebną do tego, by dokonywać niewielkich, lecz istotnych zmian w sposobie komunikowania się z mężczyznami i by zapewnić sobie dzięki temu ich większe wsparcie.

Kontakty międzyludzkie w miejscu pracy wymagają, by zarówno mężczyźni, jak i kobiety w określonych sytuacjach dokonywali modyfikacji swoich odruchowych instynktownych zachowań.

Wyobraź sobie, drogi czytelniku, że masz podjąć pracę w obcym kraju. W takim przypadku twój sukces będzie w sposób bezpośredni zależał od twojej znajomości obcego języka oraz od twojej zdolności szanowania obyczajów gospodarzy. Jestem pewny, że bez odpowiedniego przygotowania nie będziesz nawet w stanie podjąć próby pracy w obcej kulturze. Natomiast odpowiedni trening, właściwa edukacja sprawią, że przenosząc się do obcego kraju, nie będziesz musiał diametralnie zmieniać siebie i rezygnować z własnych wartości. Podobnie dzieje się z kobietą, która dzięki wiedzy o mężczyznach może dokonać potrzebnych modyfikacji własnego zachowania i osiągać sukcesy, nie wyrzekając się siebie.
Pracując w Japonii, nie miałbyś za złe Japończykom, że mówią po japońsku. Dzięki dobremu tłumaczowi lub dzięki dobrej znajomości tego języka mógłbyś z łatwością otrzymać to, czego ci potrzeba. Podobnie dzieje się z kobietami, które wiedząc, w jaki sposób zapewnić sobie zasłużony szacunek ze strony mężczyzn, obalają mury dawnych pretensji i uprzedzeń. Kobieta, która nie zraża się do mężczyzn, przekonuje się szybko, że oni automatycznie zaczynają darzyć ją większym zaufaniem, a także traktować ją jak swoją.
Nie ma nic dziwnego w tym, że kobiety często czują się wykluczone lub niedoceniane i że traktują to jako wielką niesprawiedliwość. Kiedyś było tak, że kobiety nie posiadały znajomości obyczajów i profesjonalnych kodów zachowań, obowiązujących w marsjańskim miejscu pracy. I że bez tej znajomości zachowywały się i porozumiewały w sposób powodujący, że traciły szacunek mężczyzn.
Dla wytworzenia wśród kobiet i mężczyzn nowego poczucia akceptacji potrzebna jest lepsza, zapewniająca wzajemne wsparcie i przyjazna komunikacja, która wypłynie z wiedzy o różnicach istniejących między płciami. Sprawi ona, że zaczną znikać nieporozumienia i podskórne emocjonalne napięcia. Gdy mężczyźni i kobiety poczują większe wzajemne wsparcie, wsparcie pozwalające im być sobą, wzrośnie ich zdolność skutecznego radzenia sobie z innymi nieuniknionymi stresami związanymi z prowadzeniem firmy.
W celu poparcia praw kobiet w miejscu pracy zrobiono już bardzo wiele, dopóki jednak mężczyźni i kobiety nie zrozumieją się tak naprawdę i do końca, nadzieja na to, że będą się darzyli wzajemnym szacunkiem i uznaniem, pozostanie jedynie mirażem. Uważam, że odpowiednie przepisy prawne oraz lepsza polityka poszczególnych firm to bardzo wiele - lecz nie wszystko. Dlatego napisałem tę książkę. Ma ona wyposażyć mężczyzn i kobiety w narzędzia pozwalające im pozbyć się tego problemu - i to bez oglądania się na innych, którzy by to za nich zrobili. Jeżeli na szacunek można sobie zasłużyć, to człowiek nie musi czekać, aż zostanie nim obdarzony.

Jeżeli na szacunek można sobie zasłużyć, to człowiek nie musi czekać, aż zostanie nim obdarzony.

W tym kontekście należy zwrócić uwagę na pewną dobrą wiadomość. Jest nią mianowicie to, że większość mężczyzn pragnie i zawsze pragnęła obdarzać szacunkiem każdego, kto na szacunek zasługuje. Tymczasem wiele kobiet doszło do niesłusznego wniosku, że wszyscy mężczyźni należą do klubu Marsjan, z którego wykluczone są kobiety. Kobiety, które tak sądzą, muszą zrozumieć sposób myślenia mężczyzn. A skoro go już zrozumieją, uświadomią sobie, że mężczyźni wykluczają ze swego klubu nie kobiety, lecz pewne zachowania.
Wprowadzanie zmian w miejscu pracy
Gdy przedstawiciele obu płci wchodzą w posiadanie tajemnych kluczy, pozwalających im zdobywać wzajemny szacunek i zaufanie, otwierają się przed nimi drzwi do sukcesu, współdziałania i współpracy. Człowiek, który wie, jak zasługiwać na czyjś szacunek, nie jest skazany jedynie na to, czym ten ktoś raczy go obdarzyć. Człowiek taki bierze sprawy we własne ręce i dysponuje własną zdolnością zaskarbiania sobie całego szacunku, na jaki z całą pewnością zasługuje.
Często się zdarza, że kobieta sukcesu opowiada o tym, jak przebiła się przez szklany sufit dzięki temu, że uczyniła z mężczyzn swoich sprzymierzeńców, zamiast czynić z nich własnych wrogów. Otóż prawda jest taka, że kobiety posiadając wiedzę na temat różnic, wynikających z płci, rzeczywiście są w stanie uczynić swoich męskich współpracowników, szefów, pracowników i klientów swoimi sprzymierzeńcami.
Kobietom udaje się przebić przez szklany sufit dzięki temu, że czynią mężczyzn swoimi sprzymierzeńcami,zamiast czynić ich wrogami.
Kobieta musi nauczyć się zasługiwać na męski szacunek. Dopóki tego nie uczyni, będzie się spotykała z niesprawiedliwymi osądami ze strony niektórych mężczyzn. W tej nauce pomogą jej spostrzeżenia zawarte w tej książce. Gdy zastosuje je w praktyce, będzie nie tylko lepiej przygotowana do tego, by przełamywać męskie uprzedzenia, lecz także zyska męskie wsparcie. I wsparcie to - dzięki własnym działaniom i reakcjom tej kobiety - będzie rosło jak śnieżna kula tocząca się po zboczu.
Nie oznacza to jednak, że wszystko przyjdzie kobiecie łatwo i bez wysiłku. Niestety, w męskich głowach istnieją antykobiece uprzedzenia, a w związku z tym kobieta będzie w wielu sytuacjach osądzana z góry i pochopnie. Jednak tylko do chwili, aż się sprawdzi i zyska sobie szacunek, na który zasługuje. Musi się jednak sprawdzić i zasłużyć na szacunek. I to jest właśnie przyczyna, dla której kobiecie wciąż jest trudniej odnosić sukcesy niż mężczyźnie.

Antykobiece uprzedzenia obecne w miejscu pracy sprawiają, że kobiecie jest trudniej odnosić sukcesy niż mężczyźnie.

Chcąc wprowadzić zmiany do jakiejś sfery życia, musimy coś zmienić w sobie. Na szczęście jednak nie oznacza to, że mamy zrezygnować z siebie. Powinniśmy natomiast zmienić sposób, w jaki komunikujemy innym, kim jesteśmy. Nie musimy zmienić naszych wewnętrznych doznań i przeżyć, musimy jednak zmienić nasz widoczny sposób reagowania na innych ludzi. Nie musimy zmieniać naszych uczuć, musimy jednak zmienić naszą postawę. Nie musimy kłaść na ołtarzu naszej autentycznej autoekspresji, musimy jednak ją dopasować do określonych sytuacji. Zapewniam cię, czytelniku, że przyswoiwszy sobie zawartą w tej książce wiedzę na temat różnic między mężczyznami a kobietami, staniesz się na tyle mądry i elastyczny, by być w stanie wprowadzić wszystkie te zmiany w życie.
Z przyjemnością dzielę się z tobą treścią tej książki. Napisałem ją w nadziei, że dzięki zawartym w niej informacjom mężczyźni i kobiety odniosą znaczne korzyści, a także w nadziei, że ich miejsca pracy ulegną stopniowym przekształceniom, stając się środowiskiem przyjaźniejszym dla wszystkich, którzy w nich funkcjonują. Niech to światło, rozświetlając twój umysł, pomoże ci otrzymać wszystko, na co zasługujesz, a także oświetli drogę innym.

John Gray
Mill Valley, Kalifornia