Navy Seals - Komando foki. Kronika wczesnych lat

  • Autor: Dockery, Kevin
  • Dostępność: Jest
  • 39,90 zł 35,50 zł

Navy Seals to najgroźniejsza jednostka bojowa w arsenale wojskowym Stanów Zjednoczonych. Bezszelestni wojownicy, szkoleni, jak wyjść bez szwanku z każdej ciężkiej próby, pokonać każdą przeszkodę i zwyciężyć każdego wroga na drodze do swego celu.
Oto Navy Seals i prawdziwa historia ich narodzin...
Po raz pierwszy przy współpracy UDT/SEAL Museum Association na Florydzie opracowano tak obszerną i wyczerpującą historię oddziałów Navy SEALs - od trudnych i przypadkowych początków w formacjach takich jak nieustraszone jednostki UDT (Podwodne Drużyny Saperskie) czy też Scouts and Raiders (Zwiadowcy i Komandosi) w okresie II Wojny Światowej, aż po narodziny nowoczesnej jednostki bojowej znanej jako Navy SEALs.
Ilustrowana archiwalnymi fotografiami i zawierająca obszerne wywiady z nurkami - weteranami jednostek UDT oraz członkami oddziałów Navy SEALs, którzy poznali smak życia zarówno pod powierzchnią wody, jak i pod ogniem nieprzyjaciela, książka ta stanowi zapis historii tworzenia elitarnej jednostki bojowej, niedoścignionej w boju na lądzie, wodzie i w powietrzu, i ukazuje prawdziwą naturę tej garstki mężczyzn stanowiących najdoskonalszą jednostkę bojową świata: Navy SEALs.

Rok wydania: 2004
Stron: 376
Oprawa: twarda
Format: 145/205
Pakowanie: 20
Tłumacz: Wojciech Mrugalski

Fragment tekstu:

Rozdział 1
NAVY SEALs

Amerykańskie oddziały Navy SEALs to wykorzystywane do działań bezpośrednich formacje wchodzące w skład struktur Sił Specjalnych Marynarki Wojennej. SEALs to doskonale wyszkolone niekonwencjonalne jednostki wojskowe, których nazwa pochodzi od trzech środowisk, w jakich działają - morza (SEa), powietrza (Air) i lądu (Land). Obecnie istnieje sześć zespołów SEAL  oraz dwa zespoły SDV , których członkowie w niemal równej liczbie pełnią służbę na obu wybrzeżach Stanów Zjednoczonych. Zespół Navy SEALs składa się z kilku szesnastoosobowych plutonów, dodatkowego plutonu sztabowego oraz dwudziestoosobowej grupy wsparcia. Choć każdy z zespołów oznaczony jest inną liczbą - parzystą na Wschodnim Wybrzeżu USA, nieparzystą na Zachodnim - żołnierze wchodzący w skład tych jednostek wolą zazwyczaj, aby w odniesieniu do nich używać ogólnego terminu "zespoły".
Te podstawowe dane statystyczne w niewielkim stopniu obrazują istotę zespołów Navy SEALs, czy też naturę wyjątkowych ludzi będących ich członkami. Historia Navy SEALs zyskała szerszy rozgłos dopiero w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku. Począwszy od końca lat osiemdziesiątych, "foki" stały się tematem wielu popularnych powieści, filmów, raportów telewizyjnych i artykułów prasowych. Niewiele jednak z tych źródeł informacyjnych ukazuje historię tej formacji.
Dzisiejsze zespoły Navy SEALs są spadkobiercami jednostek UDT , które z kolei wywodziły się z istniejących wcześniej NCDT . Również i inne wyspecjalizowane jednostki powołane do życia w okresie II wojny światowej miały zasadniczy wpływ na istniejące obecnie formacje saperskie.
Działające dziś zespoły Navy SEALs cieszą się opinią jednych z najbardziej wojowniczych niekonwencjonalnych jednostek bojowych na świecie. Książka ta opisuje historię ich powstawania.


Rozdział 2
II WOJNA ŚWIATOWA: POCZĄTKI

II wojna światowa była wydarzeniem, którego nadejście dostrzegane było przez nielicznych obserwatorów na całym świecie na długo, zanim nastąpiło. Jednak tak jak się to dzieje w przypadku ogromnej lawiny, garstka ludzi niewiele mogła zrobić, aby wydarzeniu temu zapobiec.
I wojna światowa dobiegła końca w listopadzie 1918 roku, a jej reperkusje i echa były odczuwalne i słyszalne jeszcze przez większą część XX wieku. Dwudziestodziewięcioletni Niemiec austriackiego pochodzenia, którego poczynania w świecie biznesu okazały się fiaskiem, zaciągnął się do niemieckiej armii
i walczył podczas wojny, będąc ranny w akcji i dwukrotnie uzyskując pochwały za męstwo. Zdobywszy stopień młodszego kaprala, Adolf Hitler był świadkiem klęski swej ojczyzny - pokonanej i zmuszonej do uległości. Ów kapral miał w przyszłości wykorzystać porażkę Niemiec i ich osłabioną pozycję, aby narzucić swą dominację niemal całej Europie, jak również krajom znajdującym się poza jej granicami.
Japonię, którą podczas I wojny światowej łączyło przymierze z Wielką Brytanią, upoważniono do sprawowania nadzoru nad licznymi wyspami środkowego Pacyfiku. Pod jej kontrolę oddano Wyspy Marshalla, Mariany i Karoliny. Mandat ten pozwolił Japonii do roku 1920 poszerzyć - niemal bez sprzeciwu - obszar jej wpływów na jedną trzecią Oceanu Spokojnego. W wyniku wojny rosyjsko-japońskiej z początku XX wieku, do roku 1910 w japońskich rękach znalazła się również Korea. Przemianowana na Chosen, Korea zapewniła Japończykom wspólną granicę z północnymi Chinami na terenie Mandżurii.
We Włoszech u progu lat dwudziestych coraz silniejszą pozycję zdobywali faszyści Mussoliniego, którym ostatecznie udało się całkowicie wyeliminować wszelkie siły stanowiące skuteczną opozycję przeciw ich władzy. Niemcy borykały się ze spłatą odszkodowań wojennych, narzuconych im za ich udział w I wojnie światowej. Inflacja doprowadziła ten kraj na skraj ruiny, tworząc właściwe warunki dla Hitlera odwołującego się do dotkniętego ubóstwem narodu. 23 października 1929 roku załamała się nowojorska giełda, dając początek światowemu kryzysowi ekonomicznemu.
W roku 1930 wśród niższych rangą oficerów japońskiej armii zapanowało poruszenie. Grupa młodych oficerów dokonała udanego zamachu na premiera Inukai. Zamach ten był między innymi reakcją na wsparcie premiera dla traktatów ograniczających siłę japońskiej armii. Wymierzona w Linie Kolejowe Południowej Mandżurii akcja sabotażowa w mieście Mukden stanowiła dla japońskiej armii pretekst do wysłania wojsk. Działania wojskowe Chińczyków były nikłe i nieskuteczne, toteż na początku 1932 roku armia japońska podbiła Mandżurię, przemianowała ją na Mandżukuo i w szybkim tempie eksploatowała jej obszar.
Początek lat trzydziestych przynosi wzmocnienie pozycji Hitlera w Niemczech. Agresywne działania jego popleczników doprowadzają do zniszczenia jakiejkolwiek zdolnej do działania opozycji Hitlera, nawet w łonie jego własnej partii nazistowskiej. W sierpniu 1934 roku umiera prezydent Niemiec Hindenburg, Hitler zaś ogłasza się führerem (przywódcą), a wkrótce potem kanclerzem Niemiec.
W połowie lat trzydziestych hitlerowskie Niemcy rozpoczynają realizację polityki ekspansji w Europie. Przejęcie przez Niemców w marcu roku 1936 Nadrenii nie spotyka się z oporem wojsk francuskich i brytyjskich. W roku 1938 dochodzi do aneksji Austrii i czechosłowackich Sudetów na rzecz Niemiec. We Włoszech faszystowski reżim Mussoliniego zacieśnia stosunki z Niemcami, jednocześnie prowadząc agresywną politykę w stosunku do państw Afryki Północnej. Łącząc się z Niemcami, Włochy tworzą podwaliny przyszłej potęgi znanej jako państwa Osi.
Japonia prowadziła wymierzone przeciw Chinom działania wojskowe przez większą część lat trzydziestych. Wzdłuż wybrzeża zachodniego Pacyfiku i w głębi Azji japońskie imperium powiększało wciąż obszar swoich wpływów. Pod koniec 1938 roku Japonia ogłosiła światu ustanowienie Nowego Porządku w Azji Wschodniej, co zapewniło jej pewną, dominującą pozycję ekonomiczną w tym regionie.
Pod koniec lat trzydziestych niepowstrzymywane przez resztę świata Niemcy kontynuują swą politykę ekspansji. 31 sierpnia 1939 roku zapada decyzja w Berlinie. Następnego dnia, 1 września, Niemcy napadają na Polskę bez oficjalnego wypowiedzenia wojny. Rozpoczyna się II wojna światowa.
Po kilku dniach od rozpoczęcia niemieckiej inwazji na Polskę Wielka Brytania i Francja wypowiadają wojnę Niemcom. Polska kapituluje w ciągu dwudziestu siedmiu dni w wyniku błyskawicznego ataku armii niemieckiej. Stany Zjednoczone usiłują pozostać neutralne w stosunku do zaczynającej się w Europie wojny, nadal jednak wspierając Wielką Brytanię. Niemieckie łodzie podwodne rozpoczynają patrolowanie Atlantyku, odcinając Wyspy Brytyjskie od transportu morskiego.
W kwietniu roku 1940 niemieckie okręty opuszczają porty, by rozpocząć inwazję na Norwegię. Działania wojenne prowadzone są również przeciwko innym krajom Europy. W ciągu kilku miesięcy padają Belgia, Holandia, Norwegia i w końcu Francja. Z wyjątkiem nielicznych państw neutralnych, takich jak Hiszpania, Portugalia, Szwecja i Szwajcaria, pod kontrolą lub zwierzchnictwem Hitlera znajdują się państwa europejskie wzdłuż Atlantyku oraz sporej części północnego wybrzeża Morza Śródziemnego.
Mimo że niemieckie wojska zdołały wkroczyć do Afryki Północnej, Hitlerowi nie udało się nigdy dokonać inwazji na Wielką Brytanię. Jednak w ciągu 1940 roku wojna o Anglię na morzu i w powietrzu rozgorzała na dobre. Pod koniec września 1940 roku Japończycy wkraczają do Indochin po niewielkim sporze z rządem Vichy okupowanej Francji. Pod koniec 1940 roku Brytyjczycy rozpoczynają zmasowane działania ofensywne skierowane przeciwko niemieckim i włoskim siłom Osi
w Afryce Północnej. Stany Zjednoczone kontynuują dostawy materiałów na potrzeby wojenne oraz pomocy humanitarnej do Wielkiej Brytanii, choć nadal nie są w stanie wojny z Niemcami. Sytuacja ta nie ulega zmianie również w roku 1941, kiedy to Wielka Brytania prowadzi aktywną walkę z siłami Osi na froncie zachodnim i południowym. Po ataku na Związek Radziecki w czerwcu tego roku siły niemieckie wdzierają się głęboko na terytorium Rosji i krajów nadbałtyckich.
Klimat dyplomatyczny na Pacyfiku jest w roku 1941 bardzo niekorzystny dla Japonii. Latem kapitał japoński w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii zostaje zamrożony. Japonia odcięta zostaje od ponad dwóch trzecich swego handlu zagranicznego, a strumień ropy naftowej płynący do Japonii, która nie posiada na swym terytorium żadnych własnych zasobów tego surowca, zostaje zredukowany do 10 procent dotychczasowej wielkości. Zamknięta w ciasnych ramach skąpych zapasów ropy Japonia zmuszona jest do podjęcia negocjacji i zmiany swej polityki ekspansji.
Ogromną presję wywierają na rząd japoński siły zbrojne tego kraju. Na terenie Japonii rozpoczynają się tajne przygotowania do wojny, podczas gdy Stanom Zjednoczonym nadal przedstawiane są mało znaczące propozycje rozwiązań dyplomatycznych. 7 grudnia 1941 roku siły japońskie przypuszczają atak
na bazę marynarki Stanów Zjednoczonych w Pearl Harbor na Hawajach.
Niecały dzień po ataku na Pearl Harbor Japończycy napadają na Hongkong, rozpoczynają desant na Malaje oraz wszczynają naloty na wyspę Luzon na Filipinach. 8 grudnia 1941 roku Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wypowiadają wojnę Japonii. Podobnie czynią Australia, Nowa Zelandia, Holandia, Wolna Francja i inne państwa.
W ciągu kilku dni, jakie minęły od ataku na Pearl Harbor, Niemcy i Włochy wypowiadają wojnę USA. 11 grudnia Kongres Stanów Zjednoczonych oficjalnie wypowiada wojnę siłom Osi. II wojna światowa staje się w tej chwili konfliktem o globalnym zasięgu. Zanim się zakończy, zaangażowanych zostanie weń ponad 70 państw świata.

Misja: Cel
Przed wybuchem II wojny światowej w XX wieku nie zdarzył się żaden większy desant morski, który zakończyłby się sukcesem. Do ostatniego desantu wojsk amerykańskich na zajętej przez wroga plaży doszło w czerwcu 1898 roku, kiedy to siły zbrojne USA, a wśród nich pułkownik Theodore Roosevelt wraz z oddziałem kawalerii Rough Riders, przybiły bez przeszkód do brzegów Kuby.
Wojna przeciw Japończykom na Pacyfiku wymagać miała zakrojonych na dużą skalę desantów morskich, których celem byłyby różnorodne typy umocnionych wyspiarskich wybrzeży. Na Atlantyku i w Europie brak baz lądowych, z których można by prowadzić działania wojenne, również oznaczał konieczność przeprowadzania morskich desantów. Po części to właśnie te spore trudności, związane z przeprowadzaniem morskich operacji desantowych przy silnym oporze wroga, powstrzymywały Hitlera i jego siły zbrojne przed najazdem na Anglię.
Oddziały Marynarki Wojennej i Piechoty Morskiej USA, począwszy od lat trzydziestych aż do roku 1941, ćwiczyły i doskonaliły planowanie oraz techniki przeprowadzania desantów morskich. Manewry desantowe marynarki i piechoty morskiej wskazywały na potrzebę istnienia wyspecjalizowanych grup ludzi, które zajmowałyby się oznakowaniem dróg podejścia i doprowadzaniem okrętów desantowych do brzegu, określeniem położenia odpowiednich plaż i zwiadem mającym na celu lokalizację sił przeciwnika, fortyfikacji oraz przeszkód (zarówno tych stworzonych przez ludzi, jak i naturalnych), jak również niszczeniem lub usuwaniem min i przeszkód za pomocą różnorodnych technik.
Pewien zdumiewająco przewidujący oficer piechoty morskiej USA, podpułkownik Earl Hancock "Pete" Ellis, zajmował się w latach dwudziestych badaniem japońskich sił zbrojnych i potencjalnych obszarów ich działań na Pacyfiku. Jeszcze przed I wojną światową Ellis wykładał na Uniwersytecie Marynarki Wojennej. Już w roku 1913 przewidział on, że Stany Zjednoczone znajdą się w końcu w stanie wojny z Japonią, a do prowadzenia tej walki konieczne będzie szybkie udoskonalenie morskich działań desantowych.
Kiedy Japonia otrzymała mandat umożliwiający sprawowanie przez nią nadzoru nad wyspami Oceanu Spokojnego, które od czasów I wojny światowej znajdowały się pod kontrolą Niemców, Ellis wraz z innymi oficerami marynarki i piechoty morskiej dostrzegł zwiększające się prawdopodobieństwo prowadzenia działań wojennych pomiędzy wyspami. Przed rokiem 1920 działania piechoty morskiej na terenie wysp miały charakter obronny. Z uwagi na zmiany struktury politycznej sporej części środkowego Pacyfiku należało raczej stworzyć plany ataku na wyspę niż jej obrony. Kontynuując swoje badania, Ellis przedstawił pełen raport na temat uzyskanych wyników w roku 1921.
Szczegółowy raport Ellisa z jego badań zyskał miano "Planu Operacyjnego 712H - Działania wysuniętej bazy w Mikronezji" i pozostał główną doktryną operacji marines  na Pacyfiku do końca II wojny światowej. Wśród wielu innych zaleceń szczególną uwagę zwraca jeden element. Ellis sugerował wyznaczenie grupy wyszkolonych saperów, wyposażonych w nożyce do cięcia drutu i materiały wybuchowe. Ludzie ci stanowiliby część pierwszej grupy uderzeniowej morskiej inwazji, której zadaniem byłoby likwidowanie przeszkód znajdujących się na brzegu oraz w płytkich przybrzeżnych wodach oceanu.
Ellis zmarł kilka lat po ogłoszeniu swego raportu. Wojna, którą przepowiedział, wybuchła dwadzieścia lat później. W latach dwudziestych i trzydziestych stratedzy wojskowi w Waszyngtonie stworzyli plany zwane Pomarańczowymi. Kilkakrotnie modyfikowany podstawowy plan Pomarańczowy zakładał przeprowadzenie przez marynarkę wojenną większości działań ofensywnych wymierzonych przeciw Japonii przy wsparciu nalotów oraz przejęcie i okupowanie przez armię wysp na środkowym Pacyfiku. Głównym problemem związanym z planem Pomarańczowym było to, iż zakładał on, że Stanom Zjednoczonym przyjdzie zmierzyć się wyłącznie z jednym wrogiem - Japonią - na zaledwie jednej arenie działań - Pacyfiku.
Jednak w roku 1941 można było dostrzec, że w nadchodzącej wojnie dojdzie do starcia z wieloma wrogami na różnych frontach. Zobowiązane ostatecznie do podjęcia działań w grudniu 1941 Stany Zjednoczone, po raz pierwszy w swej historii, zostały zmuszone do walki jednocześnie na dwu frontach: na Atlantyku i na terenie Europy i Afryki Północnej - przeciwko siłom Osi oraz na Pacyfiku - przeciwko imperialnym siłom zbrojnym Japonii.
Wkrótce po ataku na Pearl Harbor wojska japońskie zaczęły w szybkim tempie przemieszczać się we wszystkich kierunkach Oceanu Spokojnego: na wschód - ku wyspom środkowego Pacyfiku, na północ i północny zachód - w stronę Filipin, Malajów, wysp Morza Południowochińskiego, Birmy, Tajlandii i Indochin, na zachód - dalej w głąb Chin, a nawet na północ - ku Aleutom, stanowiącym przedłużenie półwyspu Alaska.
W Europie cel był nieco bardziej skoncentrowany niż na Pacyfiku. Morze Śródziemne otoczone było niemal z każdej strony przez obszary kontrolowane przez siły Osi. Celem działań wojennych miało być usunięcie sił zbrojnych państw Osi z terenu Afryki i Europy, a jedyną dostępną bazą wypadową była oblężona i odseparowana Anglia.

Komandor Frank Kaine (w stanie spoczynku),
Marynarka Wojenna USA, oddziały NCDU /UDT

II wojna światowa nie była zwyczajną wojną. Prowadzona była w sposób strategiczny. W pełni angażowała ona potencjał militarny tego i innych państw. Była to wojna prowadzona wszelkimi środkami. Od łodzi podwodnych po wojska powietrzne. Istniał również ważny powód, aby ją prowadzić.
Admirał Ernest J. King został nowym głównodowodzącym operacjami morskimi Marynarki Wojennej USA. Najważniejszym zadaniem, przed jakim stanął, było kierowanie strategią działań wojennych marynarki na obu frontach. Sposobem, dzięki któremu Stany Zjednoczone miały zdobyć punkt zaczepienia na terytorium wroga, miało być wykorzystanie operacji desantowych.

Wśród wszystkich sił zbrojnych USA formacją specjalizującą się w operacjach desantowych była zawsze piechota morska. Jak wskazuje sama nazwa tego typu operacji, desant morski wykorzystywał transportowane drogą wodną siły zbrojne, które były wysadzane na ląd w celu jego zaatakowania i zajęcia. Po zakończeniu desantu jednostek na ląd operacja przybierała formę zwykłych działań lądowych, wspieranych ogniem pochodzącym z jednostek marynarki, tak długo jak teren działań militarnych pozostawał w ich zasięgu.
Sam wyładunek na brzeg z jednostek transportowych wymagał dodatkowego szkolenia, odrębnej taktyki oraz małych specjalistycznych jednostek wodnych. Na potrzeby wielu operacji desantowych koniecznych do przeprowadzenia podczas walk w Europie i na Pacyfiku należało przygotować specjalnie do tego celu wyszkoloną kadrę dowódców. W momencie planowania zbliżającej się wojny zakładano użycie w trakcie inwazji - w razie konieczności - sił wystarczających do zajęcia całych kontynentów.
Misja marynarki wojennej podczas operacji desantowych miała polegać na przetransportowaniu i ochranianiu wojsk lądowych w czasie ich pobytu na morzu, wysadzeniu jednostek w punkcie docelowym oraz osłanianiu ich przed atakiem sił morskich nieprzyjaciela, jak również zapewnieniu ciągłości dopływu zapasów, materiałów i ludzi dostarczanych atakującym jednostkom.
Dla potrzeb tego rodzaju operacji desantowych stworzono nową klasę okrętów wojennych, określanych mianem barek desantowych. Według obowiązujących w Marynarce Wojennej USA zasad jednostki o długości ponad 60 metrów nazywane są okrętami, jednostki zaś o mniejszych rozmiarach to barki. Jedną z głównych cech wszystkich barek desantowych była ich zdolność podpływania do brzegu, dokonywania rozładunku na plaży oraz odpływania z niej przy wykorzystaniu wyłącznie własnego napędu. Tak właśnie było w przypadku wszystkich tego typu łodzi, począwszy od jedenastometrowej LCVP , a skończywszy na stumetrowej LST .
Potęga przemysłowa Stanów Zjednoczonych przestawiona została na produkcję wojenną, zanim jeszcze wojnę wypowiedziano. Jednym z wytwarzanych w ogromnych ilościach produktów były barki desantowe. Bez tych licznych, nieskomplikowanych i niegrzeszących urodą pływających pudełek, znanych jako LCVP, inwazje, w których udział brały setki tysięcy żołnierzy i pojazdów oraz ogromna ilość sprzętu, trzeba byłoby odłożyć w czasie lub nawet odwołać.
W celu jak najsprawniejszego przeprowadzania operacji powołano do życia Amphibious Forces - jednostki desantowe. Należeli do nich wyspecjalizowani żołnierze, a do ich dyspozycji pozostawały okręty i mniejsze barki niezbędne do przeprowadzania operacji desantowych. Jednostki desantowe przydzielano do każdej z flot, która ich potrzebowała.
Admirał Chester W. Nimitz powołany został na stanowisko głównodowodzącego Floty Pacyfiku wkrótce po ataku na Pearl Harbor. Początkowa strategia działań wojennych sił alianckich, znana jako plan wojenny Rainbow 5, została opracowana w roku 1941, jeszcze przed Pearl Harbor. Określone w niej początkowe działania Stanów Zjednoczonych miały się skupiać na pokonaniu Niemiec. Po opanowaniu sytuacji na froncie europejskim można by następnie skoncentrować działania militarne na walce z wojskami japońskimi na Pacyfiku.
Admirał Nimitz dostrzegał wyraźnie problemy, jakie mogłyby się pojawić, gdyby Japończykom dano jeszcze więcej czasu na wzmocnienie pozycji i rozbudowę systemu umocnień na wyspach, w niektórych przypadkach należących do Japonii od lat.
Szefowie sztabów połączonych sił zbrojnych, wśród których znaleźli się z początku szefowie oddziałów operacyjnych sił lądowych i morskich, podzielili arenę działań wojennych na Pacyfiku na dwa obszary dowodzenia: rejon południowo-zachodniego Pacyfiku oraz rejony Pacyfiku. Generał Douglas MacArthur miał dowodzić siłami operacyjnymi na południowo--zachodnim Pacyfiku. W obszarze, za który odpowiadał, znalazły się: Australia, Nowa Gwinea, Archipelag Bismarcka, Holenderskie Indie Wschodnie oraz Filipiny.
Rejony Pacyfiku obejmowały rejon północnego Pacyfiku, czyli obszar na północ od 42 stopnia szerokości geograficznej północnej, oraz rejon południowego Pacyfiku, rozciągający się na południe od równika i na wschód od 159 stopnia długości geograficznej wschodniej, oddzielającej go od rejonu południowo-zachodniego Pacyfiku. Na północ od równika aż po czterdziesty drugi równoleżnik rozciągał się rejon środkowego Pacyfiku, w którego zasięgu znajdowały się główne wyspy japońskie.
Uporządkowano obszar Oceanu Spokojnego i zarysowano plany kampanii przeciw imperium japońskiemu. Kiedy zapadła decyzja o przeprowadzeniu akcji na Pacyfiku równolegle do działań w Europie i na Atlantyku, na dobre rozpoczęto gromadzenie zasobów ludzkich i materiałowych.
Wykrycie na Guadalcanal (Wyspy Salomona) koncentracji wojsk japońskich było źródłem poważnych obaw aliantów. Możliwość wysyłania do walki z baz lądowych bombowców dalekiego zasięgu dałaby Japończykom przewagę w postaci odcięcia najkrótszych szlaków morskich pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Australią. Aby temu zapobiec, zaplanowano i przeprowadzono pierwszą znaczącą ofensywę amerykańską II wojny światowej.
7 sierpnia 1942 roku rozpoczęto operację "Watchtower" (Strażnica) i Pierwsza Dywizja Piechoty Morskiej przybiła do brzegów Guadalcanal. Dodatkowe oddziały wysadzono na wyspach Tulagi i Gavutu. Jednostki marines przetransportowane zostały przez oddziały desantowe admirała Richmonda Kelly'ego Turnera. Sam desant został przeprowadzony przy stosunkowo słabym oporze i napotkał niewielkie umocnienia i przeszkody. Walka o Guadalcanal była jednak całkowicie odmienna. Zanim doszło do pokonania Japończyków i przejęcia Guadalcanal przez siły alianckie, cztery miesiące trwała wyczerpująca walka w dżungli.
Zaledwie kilka tygodni po inwazji na Guadalcanal w Europie odbyła się kolejna operacja desantowa. Stratedzy obozu alianckiego, szczególnie Brytyjczycy, pragnęli jak najszybszego przeprowadzenia zasadniczego desantu w Europie. Zasoby konieczne do takiej operacji - wojsko oraz okręty i mniejszych rozmiarów barki - nie były jednak dostępne na przełomie 1942 i 1943 roku. W zamian zaplanowano przeprowadzenie w połowie 1942 roku ataku jednostek do zadań specjalnych.
19 sierpnia 1942 roku w Dieppe (północna Francja) przeprowadzono pierwszą zasadniczą inwazję w Europie w formie zmasowanego ataku oddziałów kanadyjskich i brytyjskich komandosów wraz z niewielkim wsparciem sił amerykańskich i francuskich. Zgodnie z brytyjskim planem działań celem desantu głównych sił kanadyjskich było zniszczenie niemieckiego centrum radiolokacyjnego oraz wielu stanowisk ogniowych i innych obiektów. Celem było również poznanie sposobu, w jaki Niemcy staraliby się odeprzeć atak, oraz charakteru i zasięgu ich obrony.
Mimo ogromu męstwa, jakim oddziały wykazały się w walce, nigdy nie udało im się zrealizować tych celów. Niedociągnięcia zasadniczego planu w zakresie organizacji i wsparcia działań sprawiły, że fala uderzeniowa obróciła się przeciwko atakującym aliantom, walczącym zaciekle z niemieckim oporem.
Atak ten był lekcją, którą można było wykorzystać, przeprowadzając w przyszłości operacje desantowe w Europie, jednak jej cena była wysoka. Z 6 tysięcy uczestniczących w desancie żołnierzy zginęło lub trafiło do niewoli 3369 Kanadyjczyków. Straty sił alianckich obejmowały również 106 samolotów, jeden niszczyciel, 30 czołgów i 33 barki desantowe. Po stronie niemieckiej natomiast straty wyniosły około 600 żołnierzy i 50 samolotów. Wśród ofiar po stronie aliantów znalazł się między innymi porucznik Loustalot z amerykańskich oddziałów rangers - pierwszy żołnierz Stanów Zjednoczonych poległy w walce na europejskiej ziemi w czasie II wojny światowej.
Stało się więc oczywiste, że za przejęcie bronionego portu, takiego jak Dieppe, trzeba by zapłacić zbyt wysoką cenę w kategoriach ludzkiego życia i sprzętu. Należało dokonać wyboru innego miejsca desantu w Europie.
W celu właściwego przeprowadzenia operacji desantowych konieczne były dodatkowe siły zarówno na Atlantyku, jak i Pacyfiku. Potrzebny sprzęt na coraz większą skalę był konstruowany i produkowany przez przemysł amerykański. Mężczyźni na ochotnika zaciągali się do armii, a amerykańskie służby mobilizacyjne prowadziły dodatkowy pobór w celu uzupełnienia sił zbrojnych USA. W miarę potrzeb, również tych przewidywanych przez strategów wojskowych, tworzono dodatkowe wyspecjalizowane jednostki.

Rozdział 3
BATALIONY BUDOWLANE MARYNARKI
WOJENNEJ: SEABEES

Podczas niemal każdego konfliktu zbrojnego, w którym uczestniczyła Marynarka Wojenna USA, stawała ona przed zadaniem budowania, modyfikowania, ulepszania lub po prostu dokonywania natychmiastowej naprawy obiektów i instalacji nabrzeżnych w celu zapewnienia wsparcia działań militarnych floty. We wczesnych latach trzydziestych XX wieku Biuro Składów i Doków Marynarki Wojennej USA rozpoczęło prace nad stworzeniem Batalionów Budowlanych Marynarki Wojennej, choć przez większą część dekady przygotowania te nie wykroczyły daleko poza samą ideę i nazwę formacji. Początek II wojny światowej przyniósł w tej kwestii diametralną zmianę.
Sytuacja międzynarodowa u progu wojny zmusiła rząd i siły zbrojne USA do zwiększenia gotowości. Pod koniec lat trzydziestych Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdził rozbudowę obiektów nadbrzeżnych marynarki wojennej. W roku 1939 rozpoczęto realizację nowych morskich projektów budowlanych na Morzu Karaibskim i środkowym Pacyfiku. Na wyspach Guam, Midway i Wake na Pacyfiku oraz w Pearl Harbor na Hawajach budowę większych baz wojskowych marynarki rozpoczęto latem 1941 roku. Na Atlantyku wznoszono nowe bazy lub rozbudowywano istniejące obiekty wojskowe na terenie Islandii, Nowej Fundlandii, Bermudów, Trynidadu oraz w wielu innych miejscach.
Pragnąc wspomóc realizację tych projektów Biuro Składów i Doków Marynarki Wojennej USA powołało do życia wojskowe Sztabowe Kompanie Budowlane. W skład każdej z takich kompanii wchodziło dwóch oficerów i 99 żołnierzy. Personel Sztabowych Kompanii Budowlanych nie wykonywał osobiście żadnych prac budowlanych, a jedynie nadzorował realizację projektów zleconych cywilnym wykonawcom. 31 października 1941 roku kontradmirał Chester W. Nimitz, szef Biura Nawigacji, zezwolił na sformowanie pierwszej ze Sztabowych Kompanii Budowlanych. Z początkiem grudnia 1941 roku powołano do niej żołnierzy, których poddano treningowi w obozie szkoleniowym dla rekrutów.
Dnia 16 grudnia sformowano kolejne cztery kompanie. Jednak wtedy właśnie sytuacja uległa zasadniczej zmianie po ataku wojsk japońskich na Pearl Harbor 7 grudnia. Żołnierzy zwerbowanych w szeregi Sztabowych Kompanii Budowlanych przeznaczono natychmiast do innych zadań.
Po rozpoczęciu wojny przez Stany Zjednoczone w grudniu 1941 roku wykonawcy cywilni prowadzący większą część prac budowlanych dla marynarki nie mogli kontynuować swych projektów poza granicami kraju. Prawo międzynarodowe zabraniało cywilom angażowania się w walkę z nieprzyjacielem w strefie działań bojowych, nawet w obronie własnego życia. Uzbrojeni cywile wzięci do niewoli po zakończonej walce mogli zostać uznani za partyzantów i rozstrzelani.
W grudniu 1941 roku szefem Biura Składów i Doków Marynarki Wojennej USA był - wówczas czterdziestopięcioletni, najmłodszy wojskowy w marynarce na tym stanowisku - kontradmirał Ben Moreell. 28 grudnia Moreell zwrócił się o pozwolenie na powołanie do życia nowego rodzaju jednostki budowlanej marynarki wojennej, która sprostałaby wymogom wojennym. Pozwolenie takie otrzymał 5 stycznia 1942 roku. W skład nowych zmilitaryzowanych Batalionów Budowlanych Marynarki Wojennej powołano żołnierzy, wśród których znaleźli się i ci, którzy swą przyszłość wiązali pierwotnie ze Sztabowymi Kompaniami Budowlanymi.
Decyzją sekretarza Marynarki Wojennej, która weszła w życie z dniem 19 marca 1942 roku, dowództwo nad nowymi jednostkami objęli oficerowie Wojsk Inżynierii Lądowo-Wodnej. Admirał Moreell, będąc oficerem w strukturach tych wojsk, nadał nowo powstałym jednostkom oficjalne motto: "Construimus batuimus", czyli "budujemy i walczymy".
Wcześniej, w styczniu 1942 roku, na terenie bazy lotnictwa sił morskich w Quonset Point na Rhode Island zasilono skład nowych Batalionów Budowlanych grupą 250 rekrutów. Na prośbę głównodowodzącego powołanej formacji urzędnik wojskowy Frank J. Lafrate zaprojektował emblemat nowej jednostki. Projekt końcowy ukazywał lecącą pszczołę w marynarskiej czapce, ze stylizowanym pistoletem maszynowym Thompson w przednich odnóżach i narzędziami w pozostałych. Pod wizerunkiem pszczoły widniały pierwsze litery nazwy Batalionów Budowlanych - CB  - od których pochodzi nazwa "Seabees".
Wśród pierwszych osób powołanych do oddziałów Seabees znaleźli się cywile - wyszkoleni i doświadczeni robotnicy i inżynierowie budowlani. Dobór rekrutów odbywał się na podstawie ich doświadczenia i umiejętności, nie zaś kondycji fizycznej. Standardowe wymogi sprawnościowe marynarki wojennej zostały złagodzone, co umożliwiło wcielenie do oddziałów ludzi skądinąd zdolnych i wykwalifikowanych. W pierwszym roku istnienia Seabees średni wiek należących do tych jednostek mężczyzn wynosił 37 lat i znacznie przekraczał średnią wieku wśród marynarzy i żołnierzy. Przedział wiekowy zwerbowanych do Seabees obejmował osoby w wieku od osiemnastu do 50 lat. Jednak w strukturach tej formacji znalazła się również pewna liczba mężczyzn powyżej sześćdziesiątego roku życia, którym pomyślnie udało się przejść weryfikację komisji poborowych.
Ludzie ci to budowniczy wznoszący w przeszłości mosty, stawiający tamy, budujący drogi. W szeregach Seabees znalazły się osoby wprawione w budowaniu drapaczy chmur, szos i tuneli, doświadczone w pracy w kamieniołomach i kopalniach. Szeregi Seabees zasilili górnicy z kopalń odkrywkowych i głębinowych, strzałowi i inni związani z przemysłem wydobywczym specjaliści o bezcennym wieloletnim doświadczeniu w zakresie wykorzystania materiałów wybuchowych i wysadzania obiektów. Rekrutów uczono żołnierskiej dyscypliny, musztry oraz obsługi broni palnej, tak aby potrafili się bronić podczas pracy na frontowych placach budowy.
W Camp Allen w stanie Wirginia prowadzono wstępne trzytygodniowe szkolenie desantowe. Szkolenie to kontynuowano następnie na lepiej do tego celu przygotowanym terenie w Camp Peary, znajdującym się na północny zachód od Norfolk, nad brzegiem rzeki York w pobliżu Williamsburga. Wkrótce Camp Peary stał się głównym obozem szkoleniowym dla większości "morskich pszczół" pełniących służbę w początkowej fazie wojny.
Począwszy od grudnia 1942 roku, starsi ochotnicy nie byli już bezpośrednio werbowani do marynarki, czy też oddziałów Seabees. Z rozkazu prezydenta wszystkie osoby wcielane do Batalionów Budowlanych musiały przejść przez wojskowy system selekcji. Wraz z obniżeniem się wieku werbowanych rekrutów spadał również poziom ich doświadczenia i umiejętności. Podstawowy program treningowy wzbogacono o dodatkowe sześć tygodni zaawansowanego szkolenia wojskowego
i technicznego, które stanowiło uzupełnienie szkolenia, w jakim uczestniczyli rekruci po przybyciu do swych docelowych jednostek.
"Morskie pszczoły" zyskały w krótkim czasie rozgłos dzięki hartowi ducha oraz swym umiejętnościom. Żołnierze ci działali na wszystkich wojennych arenach, naprawiając drogi i pasy startowe lotnisk nawet pod bezpośrednim ostrzałem nieprzyjaciela. (Niektóre lotniska były w gotowości bojowej i mogły obsługiwać korzystające z nich amerykańskie myśliwce, kiedy wciąż jeszcze odgłosy walk mieszały się z rykiem silników).
Podczas wojny struktury Seabees obejmowały 151 zwykłych batalionów budowlanych, 39 specjalnych batalionów budowlanych oraz wiele dodatkowych batalionów, pododdziałów, pułków, brygad i innych jednostek militarnych. Do końca trwania konfliktu w szeregi Seabees wstąpiło 325 tysięcy żołnierzy oraz 8 tysięcy oficerów. Ludzie ci prowadzili prace budowlane i walczyli na sześciu kontynentach i ponad 300 wyspach. Większość ich projektów budowlanych realizowanych było na Pacyfiku, gdzie jednostki Seabees zajmowały się budową lądowisk, mostów, dróg, szpitali, składów paliwowych, koszar i innych budynków.
Wraz z falą pierwszych desantów wojsk amerykańskich na zajęte przez wroga wybrzeża do działań przystąpiły jednostki "morskich pszczół". Niektórzy spośród ochotników Seabees znaleźli się na plażach nieprzyjaciela, zanim jeszcze odbyły się pierwsze operacje desantowe.


Rozdział 4
SCOUTS AND RAIDERS (SIŁY POŁĄCZONE)

W celu zapewnienia wsparcia nowo powstałym Siłom Morsko-Desantowym w przeprowadzaniu desantów oddziałów wojskowych na opanowanych przez wroga wybrzeżach powołano do życia kilka specjalistycznych jednostek. W kwietniu 1942 roku kontradmirał Henry K. Hewitt został dowódcą Sił Morsko-
-Desantowych Floty Atlantyku. To właśnie Hewitt pierwszy poprowadził siły desantowe do boju.
Aby jak najlepiej przygotować wojska desantowe do przyszłych walk, uczyniono Hewitta odpowiedzialnym za przeprowadzenie pełnego zakresu szkoleń desantowych dla jednostek, którymi dowodził. Na czas szkolenia pod jego komendą znalazły się również tymczasowo oddziały wojsk lądowych, które miały uczestniczyć w operacjach desantowych. Stojące przed wojskiem zadanie było nadal czymś zupełnie nowym, jednak latem 1942 roku sytuacja na froncie europejskim oraz stosunki dyplomatyczne wśród aliantów ulegały bardzo nagłemu pogorszeniu.
Na początku 1942 roku floty Marynarki Wojennej USA posiadały niewielką liczbę wszelkiego rodzaju łodzi desantowych. Jeszcze bardziej niż łodzi desantowych brakowało wyszkolonego personelu, znającego zasady działania w płytkich strefach przybrzeżnych i potrafiącego podzielić się tą wiedzą z innymi. Jednymi z pierwszych instruktorów w Desantowej Bazie Szkoleniowej na Wyspach Salomona w stanie Maryland, u wybrzeży zatoki Chesapeake, byli doświadczeni sierżanci Straży Ochrony Wybrzeża.
Wraz ze swymi podopiecznymi podoficerowie Straży Ochrony Wybrzeża stworzyli w bazie na Wyspach Salomona grupę zwaną Boat Pool . Wielu starszych specjalistów tego zespołu pełniło w przeszłości funkcje instruktorów Programu Szkoleń Sprawnościowych Marynarki Wojennej, określanego również mianem "ryb Tunneya" od nazwiska szefa programu - byłego bokserskiego mistrza wagi ciężkiej - Gene'a Tunneya.
Silni i sprawni specjaliści w szybkim tempie uczyli się zasad obsługi wielu rodzajów łodzi desantowych. Wszyscy członkowie Boat Pool obsługiwali będące w ich dyspozycji łodzie desantowe o każdej porze dnia i nocy, ćwicząc manewry, sygnalizację i samo lądowanie na plaży.
Przeprowadzone zaledwie rok wcześniej ćwiczenia floty wskazały na potrzebę poprzedzania właściwego lądowania rozpoznaniem desantowym. Pomocą podczas ćwiczeń desantowych służyła grupa zwiadowców-obserwatorów piechoty morskiej, która odegrała istotną rolę w wypracowaniu technik prowadzenia rozpoznania przez grupę desantową. Dodatkowo, grupa wojsk lądowych przeprowadzała doświadczenia na małych rozmiarów barkach desantowych, badając plaże i dokonując pomiarów hydrograficznych wzdłuż wybrzeży stanu Maryland, w miejscach, w których w przyszłości mogłyby odbywać się szkolenia. Bezpośrednim efektem prowadzonych przez wojska lądowe prób był siedmioosobowy pneumatyczny ponton desantowy. Przy produkcji tej będącej obecnie w powszechnym użyciu łodzi koordynujący pracę jednostki podoficer współpracował z inżynierami i pracownikami działu produkcji firmy Goodyear.
W połowie roku 1942 jednostki piechoty morskiej zaangażowane zostały w operacje na Guadalcanal na Pacyfiku oraz w innych miejscach. Żołnierzom piechoty morskiej, przydzielonym pierwotnie do Sił Morsko-Desantowych, wyznaczono nowe zadania, pozostawiając operacje desantowe wojskom lądowym. Wraz z marines oddziały desantowe opuściła również grupa zwiadowców-obserwatorów, ograniczając wywiadowczy potencjał Atlantyckich Sił Morsko-Desantowych.
Podoficera wojsk lądowych, współpracującego wcześniej z jednostką przeprowadzającą doświadczenia związane z rozpoznaniem desantowym, który w znacznym stopniu przyczynił się do stworzenia siedmioosobowego pontonu desantowego, mianowano porucznikiem. Porucznik Lloyd Peddicord, bo o nim tu mowa, został wezwany do sztabu Atlantyckich Sił Morsko--Desantowych, gdzie otrzymał zadanie natychmiastowego stworzenia nowego ośrodka szkoleniowego kształcącego w zakresie rozpoznania desantowego. Nowy ośrodek miał mieć swoją siedzibę w pobliskiej bazie desantowej powstającej w Little Creek, na wschód i nieco na południe od Norfolk.
Podjęto decyzję, by nowej bazie nadać nazwę Desantowego Ośrodka Szkoleniowego Scouts and Raiders (Sił Połączonych). Trenowali w nim żołnierze Trzeciej i Dziewiątej Dywizji Wojsk Lądowych, którzy uczestniczyli w szkoleniach z zakresu obsługi barek desantowych (w tym również nowego pontonu), ćwiczeń sprawnościowych, operacji z wykorzystaniem okrętów desantowych, prowadzenia obserwacji i rozpoznania plaż i linii brzegowych, jak również technik atakowania różnego typu obiektów.
Zakres szkoleń jednostek marynarki wojennej w ośrodku Scouts and Raiders był w dużej mierze spójny z programem kursów, w jakich uczestniczyli żołnierze wojsk lądowych, choć mniejszą wagę przywiązywano tu do walk na lądzie i przeprowadzania ataku. Personel wojskowy marynarki szkolono na ekspertów w dziedzinie obsługi małych łodzi desantowych, w tym barek i pontonów. W ośrodku szczególny nacisk kładziono na naukę nawigacji oraz realizowania misji w trudnych lub nocnych warunkach, jak również na łączność, komunikację i technikę artyleryjską. Wszystkich szkolonych w ośrodku Scouts and Raiders żołnierzy uczono również walki wręcz oraz działania z wykorzystaniem broni krótkiej.
Nowy ośrodek utworzono 25 sierpnia 1942 roku z rozkazu kontradmirała Hewitta. Pierwsze zajęcia szkoleniowe rozpoczęły się w dniu 1 września 1942 roku. Wśród przybyłych do nowego ośrodka wojskowych znalazło się 40 żołnierzy z grupy Boat Pool z Wysp Salomona w stanie Maryland wraz z dziesięcioma starszymi specjalistami. To spośród tych członków morskiego personelu wywodziły się załogi dziesięciu łodzi desantowych Scouts and Raiders, z których każda składała się z czterech żołnierzy i oficera. Marynarze pozostawali pod komendą podporucznika rezerwy marynarki wojennej Johna Bella. Porucznik Peddicord był głównodowodzącym nowo powstałego Ośrodka Szkoleniowego Scouts and Raiders.
Peddicord określił podstawowy cel działania ośrodka. Żołnierze wojsk lądowych i marynarki mieli tu być szkoleni w zakresie dokonywania rozpoznania i lokalizacji miejsc desantu na wybranych plażach tuż przed rozpoczęciem planowanej inwazji. Ich zadaniem było wyjście na brzeg pod osłoną nocy, przeprowadzenie zwiadu oraz utworzenie punktów łączności sygnałowej. Sygnalizacja wykorzystywana miała być do naprowadzania łodzi desantowych uczestniczących w inwazji.
Personel wojskowy Scouts and Raiders, wywodzący się zarówno z wojsk lądowych, jak i marynarki wojennej, uczestniczył w wielu ćwiczeniach, potwierdzając swoje umiejętności na oczach wielu oficerów obu struktur wojskowych, w tym również generała dywizji George'a S. Pattona, Jr. Większość personelu wojskowego marynarki miała za zadanie nie tylko poznać tajniki własnej misji, ale również przekazać swe umiejętności żołnierzom kontyngentu wojsk lądowych. Po krótkim czasie ośrodek w Little Creek zamknięto, a jednostki Scouts and Raiders przydzielono do operacji desantowej "Torch" , jaką wojska alianckie miały wkrótce rozpocząć w Afryce Północnej.
Bramy Ośrodka Szkoleniowego Scouts and Raiders zostały zamknięte właśnie wtedy, gdy szkolenie miała tam rozpocząć druga grupa żołnierzy. Opóźnieniu uległ proces rekrutacji kolejnej grupy uczestników, jak i sam moment rozpoczęcia szkolenia. Wydarzenia te, rozgrywające się w Stanach Zjednoczonych, zbiegły się w czasie z rozpoczynającą się właśnie w Afryce Północnej operacją "Torch".