Prawda o reprezentacji: Korea i nie tylko...

  • 83-7298-469-7
  • Autor: Kołtoń, Roman
  • Dostępność: Brak
  • szt.
  • 19,90 zł
  • Niedostępny

Uwaga. Książka przeceniona ze względu na lekkie uszkodzenia okładki.

Najpierw miała być Prawda o Korei - ostatecznie powstała Prawda o reprezentacji. Awans do finałów mistrzostw świata 2002 roku pozwalał z optymizmem spojrzeć na przyszłość całej polskiej piłki, a już w szczególności drużyny narodowej. Tymczasem w Korei była klęska.
Prawda o Reprezentacji: Korea i nie tylko to pytania i szukanie odpowiedzi na najbardziej palące kwestie. W 1986 roku Zbigniew Boniek i Antoni Piechniczek, wielki zawodnik i wielki trener, rzucili klątwę na polski futbol. Na gorąco po meczu z Brazylią w finałach mistrzostw świata w Meksyku prorokowali, że Polska na następny start w takiej imprezie poczeka dwadzieścia lat. Ostatecznie czekaliśmy szesnaście lat, ale klątwa jakby dalej trwała!

"Długo rozmawiałem z autorem, gdy zdecydował się na napisanie tej książki. Pytań było wiele, dyskusja żywa - a czy to komu potrzebne? Po co wracać do przeszłości? Można kogoś skrzywdzić... Upór autora był jednak bardzo duży i tak powstała ta pozycja. Jest to jedna z prawd - widziana oczyma redaktora Kołtonia. Można się z nią zgadzać lub nie, można mieć odmienne zdanie, można inaczej interpretować zdarzenia, inne wnioski wyciągać. Prawda jest jednak taka, że od finałów mistrzostw świata w Azji minął rok i jest to jedyna próba analizy tego, co się zdarzyło. Polska piłka nie będzie ani lepsza, ani gorsza dzięki tej książce. Dyskusji będzie jednak bardzo wiele, a przecież o to chodziło autorowi. Brawo Roman!"
                                                                                              Zbigniew Boniek

"Nie chcę dotykać Jerzego Engela, przypisywać mu łatek - daleki jestem od szukania oponentów we własnym środowisku. Jedno trzeba przyznać - zasługą reprezentacji Engela jest awans do finałów po kilkunastu latach przerwy. Jeśli jednak spojrzy się na "żelazny skład", to warto nadmienić, że poprzedni selekcjonerzy - w tym i ja - dawali szansę wielu piłkarzom. Dudkowi, Wałdochowi, Koźmińskiemu, Świerczewskiemu… Engel potrafił z tych doświadczeń umiejętnie skorzystać. Reprezentanci jednak zachłysnęli się samym awansem do finałów mistrzostw świata. Potraktowali to, jak cel sam w sobie. Myślę, że gdyby po pół roku dane im było zagrać raz jeszcze na takiej imprezie, to wypadliby lepiej. Coś takiego spotkało i moją reprezentację w 1986 roku, kiedy to zachłysnęliśmy się samym faktem awansu do finałów po raz drugi z rzędu.
A piłkarze Engela poza boiskiem byli profesjonalistami - dbali o całą tę otoczkę, którą znali z zachodnich klubów. Na boisku profesjonalizmu im zabrakło…"
                                                                                       Antoni Piechniczek

Roman Kołtoń urodził się 12 stycznia 1970 roku, w roku trzeciego triumfu Brazylii w rywalizacji o Puchar Rimeta. Nic więc dziwnego, że swoje życie odmierza finałami mistrzostw świata.
Fascynuje go piłka nożna, nawet ta odległa - sprzed lat, dostępna na archiwalnych filmach, w starych książkach, czy pożółkłych gazetach. Tym bardziej żyje futbolem aktualnym, który ma okazję śledzić z bliska. Od 1991 roku jest dziennikarzem "Przeglądu Sportowego". Od 1995 roku - korespondentem niemieckiego magazynu "Kicker". W latach 1996-2000 współpracował z Canal Plus - przy transmisjach, specjalnych produkcjach, a przede wszystkim przy magazynie "Mecz plus mecz". Od sierpnia 2000 roku ma kontrakt z Polsatem (pracuje dla Polsatu, Polsatu Sport i TV 4, gdzie wspólnie z Mateuszem Borkiem prowadził programy "Super Gol" i "Piłkarski salon"). Skomentował setki meczów Bundesligi i Ligi Mistrzów (między innymi finały Champions League w Mediolanie
w 2001 roku, a także w Manchesterze w 2003 roku). Jako dziennikarz był na losowaniu mistrzostw świata 1998 roku - w grudniu 1997 roku w Marsylii, finałach mistrzostw świata w 1998 we Francji, finałach mistrzostw Europy w 2000 w Belgii i Holandii, losowaniu mistrzostw świata w 2002 roku - w grudniu 2001 roku w Pusan, finałach mistrzostw świata 2002 w Korei Południowej i Japonii. Na tych ostatnich miał przyjemność komentowania kilkunastu meczów - w tym trzech konfrontacji Polaków, meczu otwarcia turnieju pomiędzy Francją a Senegalem, a także finału Brazylii z Niemcami.
Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Rok wydania: 2003
Stron: 160
Oprawa: broszura
Format: 125/195
Pakowanie: 20